Wczoraj miałem trochę czasu na swoje sprawy i postanowiłem zrobić od dawna planowany porządek na dysku, wliczając wszystkie kopie zapasowe. Przeglądając wyjazdy, które udało się zrealizować podczas pandemii, trafiłem (znowu) na Maltę. Pomimo to, że zamieszczałem już na blogu widoki z Gozo z 2020 r. to wyłowiłem przypadkowo jeszcze jedną, zapomnianą obserwację z tamtego okresu. Tym wpisem kończę temat Malty na dobre.
Komentarze
Prześlij komentarz