Tegoroczny urlop postanowiłem spędzić z rodziną na Sardynii. W przeszłości lądowaliśmy już w Alghero i Cagliari, jednak były to krótkie około-weekendowe wyjazdy. W końcu nadszedł czas na mocniejszą eksplorację wyspy, a dokładnie północno-wschodniego wybrzeża, czyli Costa Smeralda (Szmaragdowe Wybrzeże). Rosnące ceny biletów lotniczych oraz tłumy turystów głównie w okresie wakacyjnym sprawiły, że termin wyjazdu padł na kwiecień.
Szczerze mówiąc niespecjalnie szykowałem się na dalekie obserwacje i nie robiłem sobie zresztą zbytnich nadziei - w końcu to rozgrzane południe Europy i temperatury dochodzące już do 26 st. C. Tuż przed wylotem sprawdziłem jeszcze prognozy i okazało się, że jednak jest szansa na napływ czystego powietrza z północy i tym samym dobrą widzialność. Po przylocie rozpocząłem na poważnie poszukiwania miejscówek i potencjalnych celów. Finalnie ku mojemu zaskoczeniu w dniach od 23 do 26 kwietnia pogoda sprawiła mi ogromną niespodziankę.
Pierwsza miejscówka znajdowała się w masywie góry Monte Liccia Alta (współrzędne - 41.014127, 9.179091). Bardzo przydatna okazała się w tym przypadku witryna Peakvisor, ze względu na bogatą bazę nazw wielu szczytów i pagórków na Sardynii, których na próżno szukać na innych stronach internetowych.
Co prawda Korsyka dumnie prezentowała się od północy, ale na nią przyjdzie jeszcze czas. Niniejsza obserwacja dotyczy dość nieoczekiwanego kawałka włoskiej ziemi. Zaczynamy.
Maksymalna odległość: 212 km.
Data: 23 i 24.04.2026 r.
Widok ogólny w kierunku północno-wschodnim (24.04.2026)
Zbliżenie na rejon Wysp Toskańskich
Wyspa Montecristo
Wyspa Montecristo
Wyspa Montecristo
Widok ogólny w kierunku północno-wschodnim (23.04.2026)
Wyspa Montecristo
Wyspa Montecristo
Symulacja widoku (witryna UDeuschle)
Zasięg obserwacji (witryna Google Maps)
Warunki pogodowe dnia 24.04.2026 (witryna Windy)
Pewnie nigdy nie zobaczę takich widoków na własne oczy, więc pozostaje mi patrzeć i podziwiać.
OdpowiedzUsuńŚwietne obserwacje! Gratulacje
OdpowiedzUsuńDziękuję Panowie !
OdpowiedzUsuńPS. Sławku - nigdy nie mów nigdy :)